Każdego
dnia ktoś nas rani, jednak nie zawsze
bierzemy to do siebie. Mimo to w choć najmniejszym stopniu nas to dotyka.
Często odpychamy to od siebie mówiąc, że nas to nie obchodzi, ale myślę, że
każdego to rusza. Staramy sobie dać z
tym radę, ale niektórzy nie potrafią.
Uciekają do okaleczania się. Znam kilka takich osób, cały czas ich poznaję.
Próbuję ich zrozumieć, pomóc, wesprzeć, wysłuchać. Czasem czuję się bezsilna
nie wiem co powiedzieć. Ich problemy są tak duże, że boję się coś powiedzieć, nie
chcę zaszkodzić. Dużo osób jak to zacznie robić nie może przestać, bynajmniej
mam takie wrażenie. Często są to głupie, błahe powody. Chcą zwrócić na siebie
uwagę, szukają pomocy, choć czasem boją zaufać drugiej osobie. Zapytałam się
pewnej osoby czemu to robi? Chcę zastąpić ból wewnętrzny bólem fizycznym.
Myślę, że może daje pewnego rodzaju ulgę, ale nie jest to stałe. Zostają blizny
przypominają o tym, o tych złych momentach, chwilach, o których chcieliśmy
zapomnieć one nadal są. To nie jest rozwiązanie.. czy kiedykolwiek to
rabiłaś/eś? Tak ? co możesz zrobić ? Uwierz w siebie, pomyśl kogo będziesz
widzieć za kilka lat? Czy nie będziesz żałować? Pewnie teraz myślisz, że nic o
tym nie wiem, nic o twoich problemach, masz rację J Jednak staram się pomóc nie jest to
łatwe, ale się staram. Jeśli nie umiesz zrobić tego dla siebie, zrób to dla
kogoś, kto jest dla ciebie ważny: mama, tata, przyjaciółka, przyjaciel,
chłopak, dziewczyna, idol itp., właśnie jeśli chodzi o idola jedna z nas (
kwiatonatorek) Aria wymyśliłam akcję MAM DAWIDA może komuś z was pomoże. Gdy zdarzy się
problem, chcesz znowu to sobie zrobić pomyśl, że Dawida też to boli, cierpi
narysuj sobie jednego kwiatka na ręce i tak za każdym razem, nie zmywaj ich.
Pomogło to wielu osobom, może akurat też ci pomoże.. Nie musi być to on, może
być inna ważna dla ciebie i kojarzący się z tą osobą symbol
Mam
nadzieję, że pomogłam

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz